21 finał PPJK za nami.

volvo f8ff2Po raz 21-szy odbył sie finał PPJK. Tym razem w gościnnym Bocianim Gnieździe w Rynie. Na starcie stanęło 21 najlepszych załóg. Wśród najlepszych gościła załoga z Trzcianki w składzie Piotr Ratajczak i Adam Strzałkowski, a na sterze oczywiście Adam Wojnicki. Pierwszy dzień był chyba najbardziej wymagający. Sześć godzin na wodzie w deszczu i słąbym wietrze. Jednym z czynników decydujących o wynikach było szczęście, które niezbyt dopisywało  naszym żeglarzom. Dla przypomnienia regaty były regatami przesiadkowymi na Antilach 24 dostarczonych przez organizatorów z Bocianiego Gnazda z miejscowości Ryn. I tutaj szczęście dopisało średnio, nasi wylosowali jak się później okazało słabsze okręty. Finał walki na wodzie, starcia się z niemal zawodowym regaceniem zaowocował 9 miejscem. Wspomnieć trzeba, że w przeciwieństwie do "bytyńskich" regat, tutaj podstawą stają się protesty, a komisja regatowa operuje nie tylko z głównej sędziowskiej motorówki, lecz są też sędziowie na motorówkach i pojawiają się w każdym miejscu gdzie coś się dzieje. Okazuje się że niezłożenie protestu na kolegów z jachtu i puszczenie ich "przodem" może skutkować nałożeniem kary przez komisję sędziowską. Drugi dzień regat spokojniejszy i dla naszej załogi łaskawszy. Dobrze odrobione lekcje z pierwszego dnia pozwalają na lokaty 5 i 6 miejsca. Głownie poprawienie startów oraz mniej kumpelska postawa przynosi wymierne efekty. Łódki też tym razem sa łaskawsze i dzielniej prują wody jeziora Ryńskiego. W efekcie końcowym zajmują 10 miejsce z taką samą liczbą punktów jak załoga z 9 miejsca. Jak na pierwszą przymiarkę do niemal zawodowego regatowania wynik należy uznać za dobry. Zawodowego regacenia - bo jak się okazało część ekip przyjechało z osobistymi trenerami.

Stopy wody pod kilem w następnym sezonie!!!